26 października 2015

POWER OF MAKE-UP

POWER OF MAKE-UP

Zapraszam Was na moją transformację - makijaż na pół twarzy!


Nie, nie wpadłam sama, aby zrobić makijaż na pół twarzy! Przecież należy pokazywać się z najlepszej strony - tak zawsze myślałam. Do zabawy zaprosiła mnie Weronika - Vera Valentina, której adres bloga możecie znaleźć tu. Serdecznie zapraszam Was na jej rozwijającego się bloga. Jak to napisała: "byłabym niesamowicie szczęśliwa, gdybym dołączyła do tej zabawy". Dziękuję Ci kochana za zaproszenie, do którego na początku niechętnie podeszłam. Skoro jednak post ten uszczęśliwi Cię... ja będę tym bardziej szczęśliwa, że mogłam komuś sprawić radość.

Makijaż uwielbiam! Sama czynność relaksuje mnie, sprawia, że uśmiecham się do lustra. Niesamowite jest to, jak proste jest przeistoczenie się w "lepszą wersję samej siebie". Czasem dziwię się, że kobiety rezygnują z tej niezawodnej metody podnoszenia pewności siebie. Każdy oczywiście ma do tego prawo. Ja jednak świadomie sięgam po narzędzie jakim jest makijaż do polepszania swojego  nastroju. Mój mąż zdecydowanie częściej zatrzymuje na mnie wzrok, gdy mam go na sobie, zresztą nie tylko on :)!

Ostatnio dużo rzadziej się maluję, dlatego że sporą część swojego czasu spędzam w domu. W nim zdecydowanie najlepiej czuję się bez krzty makijażu z wysoko upiętymi włosami na głowie. Przyznam jednak, że bardzo brakuje mi tej czynności!

POWER OF MAKE-UP

Jak Wam się podoba moja transformacja? Chyba nie jest najgorzej, prawda :)? 

Zapraszam wszystkich chętnych do udziału w  tej zabawy! Pokaż mi swoją transformację :).