16 grudnia 2015

VITA LIBERATA FABULOUS GRADUAL TAN LOTION

Vita Liberata Fabulous Gradual Tan Lotion

Miłośniczki opalonej skóry zapraszam na krótką recenzję balsamu brązującego Vita Liberata.


Swoją przygodę z balsami brązującymi rozpoczęłam już wiele lat temu. Ich przewagą nad tradycyjnymi samoopalaczami jest możliwość stopniowego brązowienia skóry, delikatniejszy efekt oraz mniejsze ryzyko pozostawienia plam i smug. Warto również wspomnieć, że zazwyczaj tego rodzaju balsamy pielęgnują skórę. Nie jest więc koniecznym sięgać już po klasyczny balsam nawilżający.

Balsam stopniowo opalający skórę marki Vita Liberata, jest drugim produktem tej marki, który otrzymałam do testów. Recenzja pianki samoopalającej pHenomenal znajduję się tu.

Vita Liberata Fabulous Gradual Tan Lotion

Od producenta: Luksusowa formuła lotionu zawierająca Aloe Vera oraz masło Shea łagodzi oraz intensywnie nawilża skórę równocześnie nadając jej stopniowy i delikatny efekt muśnięcia słońcem, który utrwala się w ciągu 4-8 godzin. Regularne stosowanie produktu pozwala utrzymać bądź pogłębić uzyskany rezultat. Moisture Locking System utrzymuje nawilżenie skóry do 72 h, technologia Odour Remove pozbawia preparat przykrego zapachu zaś składniki organiczne sprawiają, że opalenizna zanika w równomierny sposób.

Zalecenia stosowania: Upewnij się, że w momencie aplikacji skóra jest sucha, najlepsze efekty uzyskuje się na skórze po wykonanym peelingu. Używaj rękawicy do aplikacji, 5 - 10 pompek produktu na jedną partię ciała. Preparat nakładaj kolistymi ruchami. Aplikuj mniejszą ilość produktu na dłonie, stopy, kostki, łokcie. Spłucz ciało wodą po upływie 4 - 8 godzin, jeśli skóra jest naturalnie bardzo blada pozostaw preparat na dłuższy czas przed spłukaniem.

Skład: Parkii (Shea) Butter (Beurre)*, Saccharide Isomerate**, Tocopherol Acetate, Cucumis Melo (Melon) Fruit Extract*, Benzyl Alcohol***, Salicylic Acid***, Sorbid Acid***, Hyaluronaic Acid, Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract**, Ginkgo Biloba Leaf Extract*, Fucus Vesicolosus (Bladderwrack) Extract**, Litchi Chinensis (Lychee) Friut Extract*, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Extract*, Hydrolysed Silk (Soie), Glycyrrhiza Glabra.

Vita Liberata Fabulous Gradual Tan Lotion

Moje efekty: Balsam nałożyłam w dwóch warstwach. Każdą z nich spłukałam wodą po około 10 godzinach od aplikacji. Obraz każdej z poszczególnych warstw na ciele, znajduje się poniżej:

Vita Liberata Fabulous Tan Lotion

Moja opinia: Zgodnie z obietnicą producenta, balsam rzeczywiście nawilża skórę. Stosowanie dodatkowego produktu nawilżającego było zbędne. W przeciwieństwie do pianki samoopalającej pHenomenal, balsam Fabulous nie pozostawia na skórze od razu widocznej warstwy koloru. Pogłębia się ona dopiero po kilku godzinach od aplikacji. Po tym czasie kolor opalenizny jest naprawdę wyraźnie zauważalny. Efekt jaki uzyskałam po nałożeniu jednej warstwy niesamowicie mnie zdziwił. Spodziewałam się lekkiego efektu przybrązowienia skóry, uzyskałam jednak dosyć wyraźną, naturalną, złocistą opaleniznę. Spokojnie można zaprzestać tylko na jednej z warstw. Ja jednak nałożyłam również kolejną w celu zaprezentowania Wam stopniowej zmiany koloru mojej skóry.

Balsam nie pozostawia smug, zacieków, ani nieestetycznych plam. Jego konsystencja i aplikacja przypomina stosowanie tradycyjnego balsamu nawilżającego. Załączoną rękawicą robi się to jednak dużo szybciej i dokładniej. Po wsmarowaniu w skórę odczekałam kilka minut aż kosmetyk wchłonie się w skórę, a następnie ubrałam się. Produkt nie pozostawiał plam na ubraniach

Jego trwałość określiłabym, jako porównywalną do pianki pHenomenal. Ładny, złocisty kolor opalenizny utrzymywał się na mojej skórze przez tydzień.

Na szczególną uwagę zasługuję fakt, iż balsam schodzi bardzo równomiernie, niczym naturalna opalenizna. 

W przeciwieństwie do innych dotąd mi znanych balsamów samoopalających, Fabulous nie barwi wody.  Jedyną jego wadą jest wyczuwalny po aplikacji lekko nieprzyjemny zapach. Po spłukaniu wodą całkowicie się jednak ulatnia.

Vita Liberata Fabulous Gradual Tan Lotion

Podsumowanie: Moje osobiste odczucia podczas testowania balsamu brązującego Fabulous marki Vita Liberata, były bardzo pozytywne. Balsam nawilża skórę, rozprowadza się jak zwykły balsam nawilżający, nie tworzy plam i smug. Na mojej skórze utrzymuje się tydzień czasu. Do złudzenia przypomina naturalną opaleniznę. Tak samo równomiernie schodzi ze skóry. Estetyczna tubka w jakiej jest umieszczony, jest bardzo wygodna w użyciu. Lekko wyczuwalny, nie do końca miły zapach można mu wybaczyć, dlatego, że całkowicie zanika po spłukaniu ciała wodą. Muszę przyznać, iż jest to najlepszy balsam brązujący, jaki do tej pory stosowałam

Produkt dostępny jest w sieci sklepów Sephora (klik).


Jak Wam się podoba uzyskany przeze mnie efekt opalenia skóry?
Znacie ten balsam? Przypadł Wam do gustu?
Jacy są Wasi brązujący ulubieńcy?