29 lipca 2015

RECENZJA ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR MAXIMUM COVER

ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR MAXIMUM COVER

Zapraszam na moją recenzję ostatnio coraz bardziej popularnego podkładu Estee Lauder Double Wear Maximum Cover Camouflage Makeup for Face and Body.


O podkładzie tym usłyszałam około 3 lata temu na YouTube. Pochlebne opinie sprawiły, że pełna entuzjazmu zakupiłam go od razu.

Opis producenta: Podkład utrzymuje się na twarzy 12 godzin. Na twarzy wygląda naturalnie, nie przenosi się, lecz zostaje na miejscu. Żelowa, lekka konsystencja kryje wszelkie niedoskonałości skóry, blizny potrądzikowe i chirurgiczne, znamiona, plamy i żylaki. Posiada ochronę SPF 15 ( filtr mineralny - titanium dioxide).
Nadaje się do stosowania pooperacyjnego zgodnie z zaleceniami lekarza. Opracowywany i testowany we współpracy z chirurgami i dermatologami.

Ode mnie: Rzeczywiście podkład jest bardzo lekki, kremowy. Nadaje cerze matowe wykończenie.
Skutecznie tuszuje niedoskonałości skóry, ale nie wszystkie. Przebarwienia, znamiona, plamy posłoneczne, pieprzyki, piegi, rozszerzone naczynka - kryje bardzo dobrze, lecz nie w 100%. Nie radzi sobie z zakryciem blizn potrądzikowych zanikowych. W pewnym stopniu wygładza cerę, ale jednak podkreśla rozszerzone pory, co uważam za duży minus. Na buzi utrzymuje się rzeczywiście bardzo długo w stanie nienaruszonym. Na mojej mieszanej/tłustej skórze wygląda dosyć sucho, także nie jest to podkład dla cery przesuszonej. Podkład ten najlepiej nakładać palcami.

Kolory: Podkład dostępny jest w 6 kolorach. Mój - 11 very light, jest najjaśniejszy z całej gamy. Kolor ten jest beżowy, neutralny, z odrobiną różowego tonu. Mimo tego, że preferuję tony żółte, ładnie stapiał się z odcieniem mojej skóry.


Estee Lauder Double Wear Maximum Cover, swatches, 11 Very Light
Estee Lauder Double Wear Maximum Cover, 11 Very Light

Opakowanie: Granatowa tubka ze złotą zatyczką wygląda bardzo elegancko. Produkt wydobywa się z niego bez problemu. Muszę przyznać, że ten rodzaj opakowań bardzo dobrze mi się sprawdza.

Plusy:
- lekka, dobrze kryjąca konsystencja;
- długo utrzymuje się na twarzy;
- wygładza;
- wydajność (kropla wielkości ziarna grochu wystarczy na pokrycie całej twarzy)
-  wodoodporny;
- nie brudzi;
- ładnie stapia się ze skórą;
- bardzo łatwo i szybko się nakłada - ma dobry poślizg;
- możliwość budowania krycia;
-  możliwość stosowania po zabiegach kosmetycznych i chirurgicznych;
- filtr SPF 15.

Minusy:
- wysoka cena;
- nie kryje blizn potrądzikowych;
- podkreśla suche skórki;
- wchodzi w pory;
- 2 warstwy są widoczne na twarzy.

Podsumowanie: Estee Lauder Double Wear Maximum Cover to najlżejszy i najlepiej kryjący podkład z jakim się spotkałam. Podkład bardzo dobrze kryje, ale tylko pigmentacyjne zmiany naskórka. Jeżeli masz trądzik, przebarwienia, piegi, może to być idealny podkład dla Ciebie. Nie radzi sobie z pokryciem blizn potrądzikowych, w związku z czym jestem nim lekko rozczarowana. Za cenę prawie 200 zł spodziewałam się niemal cudu. Niestety podkreśla pory oraz przesuszenie skóry. Sprawdzi się u osób z idealnie gładką skórą. Za największy jego plus uważam to, że bardzo łatwo i szybko się nakłada. Nie jest to jednak mój ideał, nie kupię go więc ponownie. Polecam najpierw sięgnąć po próbkę. 

ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR MAXIMUM COVER


Jeżeli znacie ten podkład, jak sprawdził się u Was?

Już niedługo zaproszę Was na recenzję podkładu, który dużo bardziej mnie oczarował :)