Kultowa pomadka MAC trafiła w końcu w moje ręce. Jesteście ciekawi mojej opinii na jej temat? Zapraszam do czytania :)
Kilka lat temu uważałam, że makijaż ust jest zbędny, o czym wspominałam już w recenzji Bourjois Rouge Edition Velvet. Z czasem coraz bardziej przekonuję się, że oprawa naszych ust jest bardzo ważna. Pomadki MAC zasłynęły na całym świecie dzięki różnorodności kolorów, wykończeń, jak i samej formule.
Szminka, którą ja wybrałam posiada wykończenie połyskujące - Lustre. Początkowo byłam nastawiona na bardzo modne teraz, matowe z wykończeń. Zdałam sobie jednak sprawę, że tego rodzaju produkty nie są zbyt komfortowe w noszeniu i jeżeli mam wydać prawie £16 na pomadkę, musi to być kosmetyk niewyczuwalny na ustach, który będę z przyjemnością używać każdego dnia. MAC spełnia wszystkie moje wymogi. Usta po aplikacji są odpowiednio nawilżone, dzięki czemu skórki nie są podkreślone. Pozytywnie zaskoczył mnie bardzo subtelny połysk ust, z jakim nie spotkałam się po zastosowaniu żadnej innej pomadki. Na uwagę zasługuję również specyficzna formuła tej pomadki. Nawet przy 2, 3 warstwach wygląda bardzo naturalnie.
Kolor jaki wybrałam, to Freckletone - ciepły odcień nude z odrobiną pomarańczy. Brzoskwiniowe odcienie pomadek są moimi ulubionymi, dlatego że wydobywają zieleń moich oczu. Kolor jest bardzo subtelny, szczególnie przy średniej lub ciemnej karnacji. Idealnie wyglądałyby w nim panie o śniadej karnacji. Odcień ten jest bardzo często noszony przez samą Kim Kardashian. Freckletone świetnie pasuje do makijażu oczu typu smoky eyes. Nie przytłacza go, lecz pozwala skupić całą uwagę na oczach.
Trwałość pomadki o wykończeniu Lustre nie powala na kolana. Producent jednak tego nie gwarantuje. Zazwyczaj szminki nawilżające nie trzymają się zbyt długo na ustach. W przypadku MAC, ściera się ona bardzo równomiernie podczas jedzenia i picia. Nałożona - zostaje na miejscu, nie rozlewa się. Do aplikacji koloru Freckletone nie jest potrzebne lusterko.
Na uwagę zasługuje również charakterystyczne solidne opakowanie w kształcie naboju. Logo MAC jest wygrawerowane. Nie ma więc obawy, że napis samoistnie się zetrze. Szminka pięknie ozdabia toaletkę.
Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z zakupu. Kolor Freckletone idealnie podkreśla wiosenny typ urody. Jest to niewątpliwie kosmetyk luksusowy, w czym upewniam się podczas każdej aplikacji. Czy jest jednak warta aż 86 zł? Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Jeżeli lubisz podkreślać usta i cenisz sobie perfekcyjny makijaż, na pewno będziesz zadowolona. Myślę, że w przyszłości skuszę się również na inne kolory :)
A Wy, jakie kolory sobie upodobałyście?
![]() |
MAC Lipstick Lustre, Freckletone |
![]() |
MAC Lipstick Lustre, Freckletone |
![]() |
MAC Lipstick Lustre, Freckletone + błyszczyk |
Oj kuszą mnie szminki marki MAC.
OdpowiedzUsuńPiękny kolor, ale mi by nie pasował:)
Wybrałabym odcienie czerwieni, różu bądź fioletu.
Mi się podobają te:MAC Szminka,Plumful - Lustre oraz MAC,Diva - Matte
Czyli zapewne jesteś urodową zimą :)
OdpowiedzUsuńMusze przyznać, że szminka wygląda cudownie. Lustre to moje ulubione wykończenie :)
OdpowiedzUsuńJak na razie to moja jedyna :) Na jednej się chyba nie skończy.
UsuńPomadki MAC krzyczą do mnie kiedy przechodzę obok sklepu prawie jak w "Wyznaniach Zakupoholiczki" ;) Na razie jednak nie mogę sobie pozwolić :D Piękny jest ten odcień :)
OdpowiedzUsuńDla każdego coś innego :)
OdpowiedzUsuńTeż mam na oku ich pomadki :)
OdpowiedzUsuńCałkiem ładny kolorek :)
OdpowiedzUsuńMnie ten odcień raczej by nie pasował :) Ja mam upatrzone kilka odcieni, ale są to głównie odcienie matowe. Nie wiem czemu, ale jakoś do innych nie mogę się przekonać :)
OdpowiedzUsuńŚwietny, dzienny kolor, podoba mi się też ten jej delikatny połysk :)
OdpowiedzUsuńŁadny, delikatny kolorek. :-)
OdpowiedzUsuń